Biblioteczka buddyjska vol. 69-70

BIBLIOTECZKA BUDDYJSKA (vol 69)

Karma Tinlepa
ŻYCIE SARAHY

Saraha
PIEŚNI MAHAMUDRY
(DOHA DLA KRÓLA)

przełożyli:
Jacek Sieradzan
i
Zbigniew Zagajewski

Kraków 2123
w Roku Ognistej Myszy

Karma Tinlepa
ŻYCIE SARAHY

Wielki bramin Saraha był najmłodszym z pięciu synów, którzy urodzili się
braminowi Pangpa Phunsum Tshog i jego żonie, bramini Pangma Phunsum Tshog,
na południu, w Indii, w kraju Beta (= Vidarbha). Pięciu braci Sarahy
zyskało dużą wprawę w wielu przedmiotach, a szczególnie w naukach wed.
Dlatego król Mahapala był zadowolony z tego, że mógł uczcić w nich
wartościowe osoby. W owym czasie Hajagriwa przyjął postać bodhisattwy
Sukhanathy, aby móc przekazywać nauki duchowe tym, którzy są w stanie
osiągnąć natychmiastowe przebudzenie. Myśląc, że Wielki Bramin może
spełnić swój cel, pojawił się pod postacią czterech bramińskich dziewcząt
i jednej kobiety wyrabiającej strzały (wszystkie one były dakiniami);
cztery z nich zajęły miejsce w parku, a jedna została na placu targowym.
Kiedy pięciu braci przybyło do parku, cztery braminki zbliżyły się do nich
i spytały, skąd pochodzą, dokąd idą i co robią. Po usłyszeniu odpowiedzi,
że nie przychodzą z żadnego określonego miejsca, nigdzie nie idą i nie
robią nic szczególnego, dziewczęta zapytały o ich dżati. Bracia
oświadczyli, że są braminami i zaczęli recytować cztery wedy. Czterech
braci zapytało dziewczęta, czy chciałyby zostać ich partnerkami, a kiedy
wyraziły zgodę, wszyscy odeszli stamtąd.
Najmłodszy brat myślał o zostaniu mnichem i poprosił króla o pozwolenie.
Kiedy je uzyskał, wstąpił do zakonu, którym kierował Mahajana Śrikirti,
uczeń syna Buddy, Rahuli. Dzięki intensywnym studiom, stał się wybitnym
uczonym, znającym wiele zagadnień. Nie tylko zyskał sławę jako bramin
Rahula, ale został także duchowym mistrzem nauczyciela Nagardżuny i innych
znakomitych osób.
Gdy pewnego razu bramin Rahula włóczył się w jego dystrykcie i przybył do
pewnego ogrodu, cztery dziewczęta zbliżyły się do niego z czarkami
napełnionymi piwem i poprosiły, aby je wypił. Z początku protestował, [ale
w końcu] nie oparł się im usilnym prośbom i wypił cztery czarki dużymi
łykami. Miał cztery szczególnie przyjemne wrażenia i, jak mu
przepowiedziano, spotkał osobiście bodhisattwę Sukhanathę. Wraz z
błogosławieństwem, otrzymał od niego wskazówkę:
– W tym mieście żyje tajemnicza kobieta, która wyrabia strzały z czterech
kawałków. Idź do niej, a wielu osobom przyniesie to pożytek – po
wypowiedzeniu tych słów, wizja zniknęła.
Dzięki utrzymującej się mocy tej wizji, pojawiła się w nim mistyczna
świadomość spontanicznego współwyłaniania się pustki i radości. Myśląc, że
będzie w stanie działać po natychmiastowej realizacji duchowej mądrości,
poszedł na wielki targ i zobaczył młodą kobietę, przycinającą ostrze
strzały, która nie patrzyła ani w prawo, ani w lewo, lecz była całkowicie
pochłonięta swoją pracą. Kiedy zbliżył się do niej, zobaczył jak
precyzyjnie wyprostowuje trzcinę z trzema złączami, obcina je na dole i na
górze, kładzie do środka grot strzały, dzieli jej koniec na cztery części
i wiąże je ściągaczem, kładąc cztery pióra tam, gdzie rozdzieliła jej
czubek na dwie części, a następnie, zamykając jedno oko i otwierając
drugie, przyjmowała pozycję mierzenia w tarczę. Kiedy spytał jej, czy jest
profesjonalną producentką strzał, powiedziała:
– Mój drogi, młody człowieku. Znaczenie Buddy można pojąć poprzez symbole
i działanie, a nie za pomocą słów i książek.
Kiedy [Saraha] usłyszał te słowa, osiągnął zrozumienie.
Trzcina jest symbolem niestworzonego; trzy złącza [symbolizują]
konieczność urzeczywistnienia trikaji, a wyprostowane drzewce,
ścieżkę rozwoju duchowego; obcięcie strzały u spodu [symbolizuje]
konieczność wykorzenienia samsary, a odcięcie jej na czubku –
wykorzenienie wiary w ego czy esencję; rozszczepienie dna na cztery części
[symbolizuje] cztery stany wglądu: ‚pamięć’ (= chwytającą siłę
zjawiskowego świata), ‚nie-pamięć’ (= otwartość pustki), ‚niepowstawanie’
i ‚stan poza intelektem’; wprowadzanie grotu do strzały [symbolizuje]
konieczność spożytkowania mądrości; związanie jej ściągaczem –
opieczętowanie przez jedność; rozdzielenie górnego końca na dwie części
[symbolizuje] skuteczne środki i mądrość; włożenie czterech piór
[symbolizuje] patrzenie, zbliżanie się do tego, co się widzi, działanie
zgodnie z tym, co się widziało i do czego się zbliżało, oraz ich rezultat
w połączeniu; otwarcie jednego oka i zamknięcie drugiego [symbolizuje]
zamknięcie oka dyskursywności i otwarcie oka mądrości; nakierowanie
strzały na tarczę [symbolizuje] konieczność wystrzelenia strzały
niedualizmu w serce wiary w dualizm.
Dzięki osiągnięciu tego zrozumienia, bramin Rahula otrzymał imię Sarahy. W
Indii sara znaczy ‚strzała’, a ha(n) ‚strzelać’. Stał się więc
znany jako ‚ten, który wypuszcza strzałę’ (mda’ bsnun), ponieważ
wypuścił strzałę niedualizmu w serce dualizmu.
Następnie powiedział:
– Nie jesteś zwykłą kobietą, która wyrabia strzały; jesteś nauczycielką
symboli.*1
Zamieszkał z nią i zaczął praktykować.
– Do wczoraj nie byłem prawdziwym braminem, jestem nim od dzisiaj – mówiąc
te i podobne słowa, udał się wraz z nią na pole kremacyjne.
Kiedy przy jakiejś okazji kilku ludzi zorganizowało ganaczakrę, zaśpiewał
parę pieśni, równocześnie praktykując na polu kremacyjnym w towarzystwie
kobiety wyrabiającej strzały, wielu ludzi zgromadziło się, by obserwować
jak osiągają zrozumienie znaczenia rzeczywistości przez samo tylko
usłyszenie słowa „rzeczywistość” i wejście w ekstazę, której rezultatem
było osiągnięcie zdolności chodzenia po niebie. W owym czasie wielu
mieszkańców Indii o brudnych umysłach oczerniało i zniesławiało go,
mówiąc:
– Bramin Rahula porzucił celibat i nie wykonuje czczonych od dawna
rytuałów. Angażuje się w bezwstydne praktyki z kobietami z niskich dżati i
biega jak pies we wszystkich kierunkach.
Kiedy król usłyszał te oszczerstwa, wydał swoim poddanym rozkazy, aby
wszyscy, na czele z czterema braćmi bramina, przekonali Wielkiego Bramina,
żeby porzucił swoje skandaliczne zachowanie i, zachowując się przyzwoicie,
pomagał ludziom w swoim kraju. Wówczas to, dla dobra ludzi, zaśpiewał 160
wersów [składających się na Dohę dla ludu], aby w ten sposób
wprowadzić ich na właściwą ścieżkę. Kiedy królowa usilnie prosiła go, aby
zaśpiewał 80 wersów [składających Dohę dla królowej], co umożliwiło
jej zrozumienie znaczenie rzeczywistości. W końcu sam król przybył, aby
poprosić bramina o powrót do swego poprzedniego zachowania. Królowi Saraha
zaśpiewał 40 wersów [znanych pod nazwą Dohy dla króla]. Kiedy Saraha
wprowadził króla i jego otoczenie na ścieżkę wiodącą do rzeczywistości,
kraj Beta (= Vidarbha) natychmiast opustoszał [czyli mieszkańcy stracili
zainteresowanie dla zwykłych aktywności życiowych].

Saraha
DOHA DLA KRÓLA

Skłaniam się przed szlachetnym Mańdziuśri,
Przed tym, który pokonał ograniczenia.

1. Jak spokojna woda smagana przez wiatr,
Zaczyna falować i wirować,
Tak i król różnorako myśli o Sarasze,
Chociaż jest on tylko jeden.

2. Dla zezującego głupca
Jedna lampa jest jak dwie;
Tam, gdzie widzący i widziane nie są dwoma,
Ach! Umysł działa w takości ich obu.

3. Chociaż lampy oświetlają dom,
Głupiec żyje w ciemnościach.
Mimo iż spontaniczność jest wszechobejmująca i bliska,
Dla ogarniętego złudzeniami pozostaje zawsze odległa.

4. Chociaż jest wiele rzek, w morzu i tak staną się jednym.
Chociaż jest wiele kłamstw, jedna prawda obali je wszystkie.
Kiedy pojawia się jedno słońce, ciemność,
Choćby była nieprzenikniona – znika.

5. Jak obłok, wznoszący się z morza,
Zawiera w sobie deszcz obejmujący ziemię,
Tak też i morze, podobnie jak niebo,
Trwa, nie zwiększając się i nie zmniejszając.

6. Z wyjątkowej spontaniczności,
Pełnej doskonałości Buddy,
Rodzą się wszystkie czujące istoty i w niej znajdują spoczynek.
Lecz nie jest ona ani konkretna, ani abstrakcyjna.

7. Kroczą po innych ścieżkach i dlatego nie znają prawdziwej błogości,
Szukając przyjemności wywołanej przez podniety.
Miód w ich ustach, tak im bliski,
Rozpuści się, jeśli go od razu nie posmakują.

8. Zwierzęta nie rozumieją,
Że świat jest smutnym miejscem.
Podobnie jest z mędrcami spijającymi niebiański nektar
I spragnionymi zmysłowości zwierzętami.

9. Dla muchy, która lubi smrodliwe zapachy,
Aromat drzewa sandałowego wydaje się wstrętny.
Istoty, które poniechały nirwany,
Pożądają pospolitych uciech samsary.

10. Ślady bydlęcych kopyt, wypełnione wodą, wkrótce wyschną.
Podobnie jest z niedoskonałościami
Napełniającymi niezmienny umysł,
Które z czasem wyschną.

11. Podobnie jak woda słonego morza
Staje się słodka, kiedy wypiją ją chmury,
Tak też niezmienny umysł, który pracuje dla innych,
Przemienia truciznę obiektów zmysłów w nektar.

12. Niewypowiedziane nigdy nie staje się niezadowolone.
Niewyobrażone musi być błogością samą w sobie.
Chociaż piorun spadający z chmury budzi przerażenie,
Zbiory dojrzewają, gdy popłynie z nich deszcz.

13. To jest na początku, w środku i na końcu.
Jednak koniec i początek nie znajdują się w różnych miejscach.
Wszyscy ci, których umysły omamione są przez konceptualne myślenie,
Pozostają w niepewności i uznają pustkę i współczucie za coś odrębnego.

14. Pszczoły wiedzą, że w kwiatach można znaleźć miód.
Ale w jaki sposób ci, którzy żyją złudzeniami
Kiedykolwiek zrozumieją,
Że samsara i nirwana i nie są dwoma [bytami]?

15. Kiedy omamieni przez złudzenia spoglądają w lustro,
Widzą twarz a nie jej odbicie.
Tak i umysł, który odrzuca prawdę,
Polega na tym, co nieprawdziwe.

16. Chociaż aromatu kwiatu nie da się dotknąć,
Jest on wszechprzenikający i od razu uchwytny.
Tak też dzięki temu co Wrodzone
Rozpoznaje się krąg mandali.

17. Kiedy [w zimie] wiatr porusza cichą wodę,
Zmienia się [ona w lód, przyjmując] kształt i strukturę skały.
Kiedy omamieni złudzeniami są niepokojeni osądzającymi myślami,
To, co dotąd było nieszablonowe, staje się bardzo twarde i sztywne.

18. Nieskazitelnego umysłu w jego istocie nigdy nie mogą
Skazić nieczystości samsary czy nirwany.
Cenny klejnot, tkwiąc głęboko w błocie,
Nie będzie lśnił, chociaż posiada połysk.

19. Poznanie nie zajaśnieje w ciemności;
Gdy jednak się ją oświetli,
Cierpienie znika [w jednej chwili].
Pędy wyrastają z ziarna, a liście z pędów.

20. Ten, kto osądza umysł w kategoriach jedności lub wielości,
Odrzuca światło i wchodzi w świat.
W [szalejącym] ogniu chodzi z otwartymi oczami –
Któż bardziej może zasługiwać na współczucie?

21. Ci, którzy pragną rozkoszy pocałunku, ogarnięci przez złudzenia,
Twierdzą, że jest on ostateczną rzeczywistością.
Przypominają człowieka, który po opuszczeniu domu, staje u drzwi
I prosi [kobietę], aby opowiedziała o zmysłowych przyjemnościach.

22. Pobudzenie sił życiowych w domu pustki,
Sztucznie wywołuje przyjemność na wiele sposobów.
Tacy jogini z powodu nieszczęść tracą przytomność,
Gdy spadają z nieba usidleni przez występek.

23. Jak bramin, który z ryżu i masła
Składa ofiarę w płonącym ogniu
Stwarzając naczynie na nektar z przestrzeni nieba,
A pobożne życzenia każą mu uznać tę ofiarę za ostateczną.

24. Niektórzy wzniecają wewnętrzny ogień i podnoszą go do szczytu głowy,
I jakby uprawiali seks, wpychają język za języczek.
Mieszają to, co związuje z tym, co wyzwala.
Pełni dumy, nazywają się joginami.

25. Nauczają tego, czego doświadczyli i nazywają to wyższą świadomością.
To, co ich więzi, nazywają wyzwoleniem.
Szkło zabarwione na zielono jest dla nich [bezcennym] szmaragdem.
Omamieni przez złudzenia nie wiedzą, że to, co jawi im się jako klejnot,
Wcale nim nie jest.

26. Biorą miedź za złoto. Ograniczeni dyskursywnymi myślami
Sądzą, że są one ostateczną rzeczywistością.
Wzdychają za przyjemnościami, doświadczanymi w snach.
To niszczejące ciało-umysł zwą najwyższym, wiecznym szczęściem.

27. [Myślą,] że dzięki symbolowi EVAM osiągną naturalną przejrzystość
W różnych sytuacjach, które wymagają [praktykowania] czterech mudr.
To, co stanowi wytwór ich fantazji, nazywają spontanicznością,
Lecz jest to tylko patrzenie na odbicie w lustrze.

28. Pchane siłą złudzenia stado jeleni pogna
Do mirażu wody, którego nie rozpoznało.
Tak i ci, którzy są ogarnięci przez złudzenia, nie ugaszą pragnienia,
Spętani łańcuchami, znajdują w nich przyjemność
Mówiąc, że ostatecznie wszystko jest rzeczywiste.

29. Nie-pamięć*2 to prawda konwencjonalna,
A umysł, który staje się nie-umysłem [jest prawdą ostateczną].
Oto spełnienie, oto najwyższe dobro.
Przyjaciele, stańcie się świadomi tego najwyższego dobra.

30. Umysł jest wchłonięty w nie-pamięć.
Samo to jest czystą i doskonałą emocjonalnością.
Niesplamiony przez dobro czy zło światowości,
Jak lotos nietknięty przez błoto, z którego wyrósł.

31. Z głębokim przekonaniem musisz traktować wszystko
Tak jakby było magicznym czarem.
Jeśli bez różnicy potrafisz zaakceptować lub odrzucić samsarę i nirwanę,
Twój umysł pozostanie niezachwiany, wolny od całunu ciemności.
W sobie odnajdziesz to, co Wrodzone, będące poza myślą.

32. Ten świat zjawisk od swego promiennego początku
Nigdy nie zaistniał; sam będąc unikalny, posiada bezużyteczne wzorce.
Jako taki jest ciągłą, niepowtarzalną medytacją.
Jest nie-myślą, nieskalaną kontemplacją i nie-umysłem.

33. Umysł, intelekt i ukształtowane treści umysłu są Tym,
Tym jest również świat i wszystko to, co wydaje się od Niego różne.
Wszystko, co można odczuć i ten, kto je postrzega,
A także nuda, awersja, pożądanie i oświecenie.

34. To, podobnie jak lampa, która świeci w ciemnościach
Duchowej niewiedzy, usuwa zaciemnienia umysłu,
Tak dalece jak sięgają ograniczenia intelektu.
Któż może wyobrazić sobie samą istotę bezpragnieniowości?

35. Nie ma nic do zanegowania, nic do powiedzenia
Ani uchwycenia, ponieważ Tego nie da się pojąć.
Z powodu ograniczeń intelektu ci, którzy żyją złudzeniami,
Są spętani; niepodzielna i czysta pozostaje spontaniczność.

36. Jeśli kwestionujesz pierwotny stan,
Badając go za pomocą pojęć wielości i jedności,
Nie urzeczywistnisz jedności,
Ponieważ czujące istoty uwalniają się wyłącznie dzięki mądrości.
Świetlistość jest uśpioną możliwością umysłu, objawiającą się w medytacji.
Naszą prawdziwą istotą jest niewzruszony umysł.

37. Jeżeli w krainie pełnej radości
Wzbogaci się widzenie umysłu,
I dzięki temu stanie się on najbardziej użyteczny dla tego lub tamtego,
To nawet gdy ugania się za obiektami, nie jest od siebie oddzielony.

38. Pączki radości i przyjemności
I liście splendoru rozwijają się.
Jeśli nic nie wypływa na zewnątrz,
Pojawia się owoc niewypowiedzianej błogości.

39. Cokolwiek i gdziekolwiek zostało dokonane,
I to, czym samo w sobie się stanie, jest pustką.
A jednak jest przydatne dla tego lub tamtego.
Bez względu na to, czy namiętności się pojawiają czy nie,
Wzorcem jest pustka.

40. Jeśli jestem jak świnia, lubująca się w błocie tego świata,
To musisz powiedzieć mi, jaki błąd tkwi w niesplamionym umyśle.
W jaki sposób to, co nie ma nań wpływu,
Może go spętać?

PRZYPISY

*1 W oryginale gra słów: kobieta produkująca strzały to po tybetańsku
mda’-mkhan-ma, a kobieta wykształcona w symbolicznym mówieniu to
brda-mkhan-ma; oba słowa wymawia się tak samo.
*2 Ścieżka spontaniczności (sahajayana) obejmuje cztery etapy:
pamięć (dran-pa), nie-pamięć (dran-med), nie powstawanie
(skye-ba med-pa) oraz stan poza intelektem (nie-umysł)
(stonp-pa). Są to nazwy techniczne, dlatego nie należy ich rozumieć
w potocznym znaczeniu.

BIBLIOTECZKA BUDDYJSKA (vol 70)

Saraha
PIEŚNI MAHAMUDRY
(DOHA DLA LUDU)

przełożyli:
Jacek Sieradzan
i
Zbigniew Zagajewski

Kraków 2123
w Roku Ognistej Myszy

1. Bramini, którzy nie znają prawdy,
Na próżno recytują cztery wedy;

2. Oczyszczając [symbolicznie ciało, mowę i umysł]
Ziemią, wodą i trawą kuśa,
Siedzą w domu, wykonując całopalne ofiary.
I dzięki takim bezsensownym ofiarom,
Niszczą sobie tylko oczy w gryzącym dymie.

3. [Wśród nich] są tacy, którzy odziewają się jak Śiwa,
I noszą kij z jednym lub trzema końcami,
A także ci, którzy kładą nacisk na różnicę [pomiędzy Śiwą i sobą]
I ci, którzy [próbują żyć i głosić] naukę Paramahamsy,

4. A [w końcu] ci, którzy nie wiedzą, co jest właściwe, a co nie,
Lecz myślą o sobie, że są tak dobrzy, jak inni.
[Wszyscy] oni prowadzą czujące istoty na manowce.

5. [Jeszcze inni] smarują swoje ciała popiołem ze spalonych ludzkich kości
I związują na głowie włosy w węzeł.
Pozostając w domu zapalają lampki
I siedząc w rogach [mandali] dzwonią dzwonkami.

6. Krzyżują nogi, zamykają oczy
I zwodzą lud, szepcząc mu do uszu.
Kobietom, które do nich przychodzą,
Czy są to wdowy, czy mające przypadłości,
Udzielają inicjacji po otrzymaniu zapłaty.

7. Dżinijscy digambarowie z długimi paznokciami i ciałem pokrytym brudem,
Którzy biegają wokoło nago i wyrywają sobie włosy,
Podążają ścieżką, która jest niezdrową farsą,
Oszukują się [udając, że ich] materialna jaźń się wyzwoli.

8. Gdyby można było osiągnąć wyzwolenie chodząc nago,
To dlaczego psy i szakale jeszcze nie są wolne?
Jeśli wolność można zrealizować wyrywając sobie włosy z głowy,
To kobieta goląca sobie włosy łonowe. powinna być wolna.

9. Jeśli wolność urzeczywistnia się podnosząc ogon,
To pawie, jaki i inne zwierzęta powinny być wolne.
Jeśli wolność znajduje się jedząc to, co znajdzie się na ziemi,
To dlaczego konie i słonie nie są jeszcze wolne?

10. Saraha powiada: Dżajnowie nie mają szansy na wyzwolenie.
Wypaczając prawdę o szczęściu, zadają tylko swemu ciału ból.

11. Są także wartościowe jednostki jak:
Nowicjusze, mnisi i starsi, odłączeni do ekstatycznego istnienia,
Którzy wystawiają swoje ciała wyłącznie na wyrzeczenia.
Porzuciwszy to, co światowe, niektórzy przesiadują, wyjaśniając sutry.

12. Innych widać, jak oświadczają, że [doświadczenie] jednego smaku
Jest naturalnym stanem umysłu.
A jeszcze inni uciekają się do nauk mahajany (= madhjamiki).
[Wszyscy] oni komentują traktaty, które wyjaśniają podstawowe teksty.

13. Niektórzy ponadto wizualizują [skomplikowane] mandale
I [koncentrują na nich] wszystkie strumienie energii;
Inni wyjaśniają znaczenie czwartej inicjacji;
Niektórzy roztrząsają [naturę pustki] jako zasadniczą siłę przestrzeni;
A jeszcze inni wyobrażają sobie pustkę jako [jakąś] nicość.

14. W sumie, ludzie ci przyjmują sprzeczne założenia.
Każdy, kto nie [znając tego, co] wrodzone (sahaja),
Wyobraża sobie, że nirwana [jest czymś odrębnym od samsary],
Nigdy nie zrealizuje jednoczącego poznania ostatecznej rzeczywistości.

15. Czy ten, kto nie jest całkowicie zdeterminowany,
Może kiedykolwiek osiągnąć wyzwolenie?
Czy wyzwoli się ten, kto medytuje?
Dlaczego zapala się lampki? Po co składa się ofiary?
Jaki jest ich skutek? Po co mówi się mantry?

16. Chodzenie na pielgrzymki i poddawanie się wyrzeczeniom nie ma sensu.
Czyż wyzwolenie można osiągnąć wchodząc do wody?
Ten, kto zanurza się w pustce jako odrębnej od współczucia,
Nie osiągnie najwyższej ścieżki.

17. A ten, kto w pracy z umysłem skupia się wyłącznie na współczuciu,
Zatrzymuje się w samsarze i nie znajdzie wyzwolenia.
Ten jednak, kto połączy pustkę ze współczuciem,
Nie zatrzyma się ani w samsarze, ani w nirwanie.

18. Hej! Cokolwiek się powiedziało, to stek kłamstw i perwersja;
Wyzbywając się [wszelkiego takiego gadulstwa],
Rozpuśćcie wszelkie lgnięcie do niego, czymkolwiek by ono nie było.

19. Porzućcie takie fałszywe przywiązania i odrzućcie od siebie złudzenia!
Jeśli raz pojawi się w was głęboko odczute zrozumienie,
Okaże się, że wszystko jest Tym.
Nikt nie może poznać niczego, jak tylko To.

20. Czytanie [tekstów] jest Tym, myślenie [o tym] jest Tym,
Proces budowania wizualizacji jest Tym.
Wyjaśnianie traktatów i legend również jest Tym.
Ale To widzi się jedynie u stóp swego mistrza.

21. Jeżeli słowo naszego mistrza przeniknie nam do serca,
Przypomina skarb widziany w zagłębieniu ręki.
Ten świat jest zniewolony przez fałsz, powiada Saraha,
A głupiec nie dostrzega jego prawdziwej natury.

22. Nie medytując, nie wyrzekając się świata,
Lecz zostając w domu w towarzystwie swoich kobiet;
Czy to można nazwać doskonałym poznaniem, pyta Saraha,
Jeśli nie uwolniło się z cieszenia się zmysłowymi przyjemnościami?

23. Jeśli To jest bezpośrednio widoczne,
To po co koncentrować się na nim?
A jeśli jest ukryte, [przypomina to] szukanie czegoś po ciemku,
Saraha woła: Natura Wrodzonego ani istnieje, ani nie istnieje.

24. Dzięki temu ciału, które rodzi się, żyje i umiera,
Można zrealizować najwspanialszą ekstazę.
Chociaż Saraha [otwarcie] ujawnia te głębokie i tajemne słowa,
Głupi i okrutny świat nie rozumie tego – cóż można zrobić?

25. Jeśli To istnieje poza koncentracją i medytacją,
Na czym tu się koncentrować i nad czym medytować?
O czym tu mówić, jeśli To jest niewyrażalne?
Cały świat jest zniewolony przez pojawiające się rzeczy
I nikt nie rozumie jego prawdziwej natury.

26. Mantry i tantry, medytacja i koncentracja,
To wszystko wprowadza nas w błąd.
Nie plam kontemplacji myśli, która jest czysta w swej naturze,
Lecz przebywaj w błogości własnej natury i przerwij te męki.

27. Jedz i pij, kopuluj i folguj zmysłom,
I [rozkoszuj się] czterema powstającymi radościami.
Stale, raz po raz, wypełniaj mandalę [ofiarami]
Dzięki rzeczom takim jak te, wyjdziesz poza ten świat.
Stąpaj po głowach światowych głupców i idź dalej!

28. Tam, gdzie energie i umysł już się nie poruszają,
A słońce i księżyc nie pojawiają się na scenie,
Tam wy, ignoranci, wykonujecie ćwiczenia oddechowe!
Saraha podał wszystkie instrukcje i odszedł.

29. Nie stwarzaj dualizmu, ale zobacz, że wszystko jest jednością.
Zamiast wprowadzać zróżnicowanie do swojej natury,
Zmień trzy sfery samsary w jeden stan [wolnej od przywiązania]
Wielkiej Błogości, od którego nie ma nic większego.

30. Nie ma początku, środka ani końca;
Nie ma samsary, ani nirwany.
W tym stanie najwyższej ekstazy
Nie ma ‚ja’ ani ‚nie ja’.

31. Cokolwiek widać z przodu, z tyłu,
czy we wszystkich dziesięciu kierunkach – jest Tym.
Ponieważ błąd został powstrzymany,
Nie musisz już nikogo o nic pytać.

32. Tam, gdzie zanikła [dualna aktywność] zmysłów,
Rozpuściło się także pojęcie ego.
Przyjaciele! To, co Wrodzone, stało się twoim ciałem.
[Jeśli masz jakieś wątpliwości], spytaj swego mistrza.

33. Tam, gdzie sam zakuwasz się w kajdany swoim ego
I gdzie strumienie energii rozpraszają się,
Tam istnieje najwyższa błogość, wy głupcy!
Nie ma jej nigdzie indziej.

34. Ten, który doprowadził do kresu ocean złudzenia,
Znajduje się w tej najwyższej ekstazie,
Którą Saraha ukazał i w którą wszedł.

35. To wszystko, co powinieneś poznać w ekstatycznym doświadczeniu.
Nie popełniaj błędu w związku z nią.
‚Istniejące’ i ‚nieistniejące’ to [pojęcia, które]
Krępują [nawet] tego, który wszedł w ekstazę.

36. Dlatego, nie widząc różnicy pomiędzy samsarą i nirwaną,
Pozwól swemu egocentrycznemu umysłowi, którego nawykowe tendencje
Do nazywania niweczą autentyczność istnienia, aby
Pozostał z tym jednoczącym doświadczeniem, o joginie.
Wiedz, że przypomina to wlewanie wody do wody.

37. Jak przez medytację można osiągnąć wyzwolenie?
I dlaczego ma się akceptować taki fałsz?
Posiadanie zaufania do słów swego dobrego mistrza
Oto rada, którą daję wam ja, Saraha.

38. Natura nieba jest pierwotnie czysta,
Lecz jeśli tak się weń wpatrujemy, wzrok staje się zamglony.
Wówczas niebo „zniekształca się” w ten sposób,
Głupiec nie wie, że błąd tkwi w jego umyśle.

39. Błąd dumy nie pozwala mu dostrzec prawdy
I dlatego jak demon oczernia wszystkie metody.
Szkoły filozoficzne wprowadzają w błąd cały świat
I nikt nie postrzega jego prawdziwej natury.

40. Nie dostrzegają prawdziwej podstawy własnego umysłu,
Ponieważ na To co Wrodzone narzucają podmiot, przedmiot i akt percepcji.
Powinieneś przebywać tam, o mój synu,
Gdzie myśl powstaje i gdzie się rozpuszcza.

41. Komuś, kto w taki sposób wyjaśnia prawdę bez jej prawdziwej podstawy,
Pouczenie mistrza może wszystko wyjaśnić.
Saraha powiada: O, głupcze! Poznaj, że różnorodność samsary
Jest wyłącznie formą myśli.

42. Własnej prawdziwej natury nie może wyjaśnić nic innego,
Oprócz pouczenia mistrza.
Posmakowałem samsary i nirwany i zjadłem [obie];
W żadnej z nich nie ma najmniejszego zła.

43. Kiedy oczyścisz swój umysł,
Pozytywne właściwości twojego mistrza będą mogły wejść do twego serca.
Zrozumiawszy to, Saraha zaśpiewał pieśń,
Nie zwracając uwagi na mantry czy tantry.

44. Umysły ludzi niewoli karma,
A wyzwalają się przez uwolnienie się od karmy.
Dzięki wyzwoleniu umysłu
Zyskują pewność [osiągnięcia] najwyższej nirwany.

45. Natura umysłu jest nasieniem wszechświata,
Z którego wyłaniają się samsara i nirwana
Skłaniam się przed umysłem, który przypomina klejnot
Spełniający życzenia, obdarzający nas wszystkim, czego tylko zapragniemy.

46. Spętany umysł przynosi niewolę,
A uwolniony – wyzwolenie,
Co do tego nie ma wątpliwości.
To, co niewoli głupców, szybko wyzwala mądrych.

47. Kiedy jest zniewolony, miota się we wszystkich kierunkach,
Wyzwolony, pozostaje spokojny.
Weź tylko pod uwagę wielbłąda, mój przyjacielu.
W nim dostrzegam podobny paradoks.

48. Nie koncentruj się na sobie, zredukuj oddech.
Wstydź się, joginie, nie zezuj na czubek swego nosa.
O głupcze, uchwyć się szybko Niezrodzonego
I porzuć lgnięcie do kajdan egzystencji.

49. Zbierz razem w myśli niespokojne fale oddechu.
A potem poznaj prawdziwą naturę Wrodzonego,
Która sama z siebie się wyciszy.

50. Kiedy umysł się uspokaja
I zniszczeniu uległy cielesne więzy,
Wówczas wylewa się jeden smak Wrodzonego
I nie ma już pozakastowca ani bramina.

51. Tu [w twoim ciele] jest święta Dżamuna i tu jest Ganges,
Tu są Waranasi i Prajaga, tutaj są księżyc i słońce.

52. W swoich pielgrzymkach odwiedziłem świątynie i inne świętości,
Lecz nigdzie nie znalazłem równie świętego miejsca,
Którego błogość dałaby się porównać z moim ciałem.
Właściwie i z pewnością dostrzegam jego dostojeństwo.

53. Na łodyżce kwiatu lotosu o [wielu] liściach, pośród jego słupków,
Istnieje bardzo subtelny spokój, pachnący i nasycony barwą.
Porzuć to zróżnicowanie, o głupcze, nie katuj się i nie lgnij do tego.

54. Mantry i traktaty, będąc obiektami pożądania, sprowadzają zniszczenie.
O ty, który nie masz rodziny,
Poproś Brahmę, Wisznu albo Śiwę i wszystkich w trzech światach,
Aby powrócili tutaj, do swego źródła.

55. Zasmakuj w tym, co składa się z braku wiedzy.
Ci, którzy recytują komentarze, nie wiedzą jak oczyścić świat.

56. Hej-ho, posłuchaj, mój synu, tego smaku nie da się wyrazić słowami.
Ponieważ stan doskonałej błogości, w którym wszystko powstaje,
Jest wolny od próżności.

57. Jest to ostatni element, jaki pozostaje po stworzeniu złudzenia,
[Istniejący tam,] gdzie intelekt przestał funkcjonować,
Umysł umarł a wraz z nim egocentryczność.
Po co wówczas obciążać się medytacją?

58. Coś zaczyna istnieć a następnie ulega zniszczeniu.
Jeśli nie ma w tym rzeczyiwstego istnienia,
To jak może się na nowo pojawić?
Jeśli jest wolne od pojawiania się i zniszczenia,
To dlaczego powstaje? Zaczekaj! Twój mistrz przemówił.

59. Jeśli wiesz, że to, co widzisz, słyszysz, dotykasz, czujesz,
Jesz, wąchasz, chodzisz, robisz, siedzisz i mówisz, jest twoim umysłem,
Zaniechaj próżnych dyskusji,
Porzuć myśl i nie odchodź od jedności.

60. Ci, którzy nie piją do ostatniej kropli
Podobnej do nektaru wody wyjaśnień swego mistrza,
Umierają z pragnienia na pustyni mnóstwa traktatów.

61. Porzuć myślenie i zachowuj się jak dziecko.
Oddaj się naukom swego mistrza, a Wrodzone samo się ujawni.

62. To nie posiada nazw i innych właściwości.
Powiedziałem, że Tego nie można poznać w dyskusji.
Jak więc można opisać Najwyższego Pana?
To przypomina rozkosz doświadczaną przez młodą kobietę.

63. Cały świat zostaje wchłonięty w stan, w którym jest
Całkowicie pozbawiony pojęć istnienia i nieistnienia.
Kiedy twój umysł przestaje się poruszać,
Uwalniasz się z pułapek samsary.

64. Jak chcesz zrealizować tę niezrównaną formę,
Dopóki nie rozpoznasz, że Najwyższe przebywa w tobie?
Nauczam, że kiedy znika błędne widzenie,
Poznasz, kim faktycznie jesteś.

65. Nie należy myśleć o cząsteczkach ani atomach.
To tylko najwyższa błogość rozprzestrzenia się jako istnienie.
Jeśli się tego nie widzi, jest się szalonym, powiada Saraha.
Poznaj ten czysty i doskonały stan!

66. On jest w domu, ale ona wychodzi z domu i szuka go na zewnątrz.
Widzi swego męża, ale pyta o niego sąsiadów.
Saraha powiada: Poznaj swoją prawdziwą naturę, idiotko.
Nie jest to kwestia koncentracji, medytacji ani odmawiania mantr.

67. „Czy można poznać wszystko, skoro mistrz tylko mówi?
A jeśli nie pozna się wszystkiego, czy można osiągnąć wyzwolenie?”
I tak włóczą się tu i tam w poszukiwaniu doświadczeń,
Ale nie znają Wrodzonego i przez to gromadzą tylko karmę.

68. Zamiast tego [pozwolisz, że] będę się cieszyć obiektami zmysłów,
Nie pozwalając, aby mnie splamiły, jak kwiat lotosu,
Który pozostaje nietknięty przez wodę.
Podobnie jogin, który dotarł do istoty rzeczy,
Nie jest niewolnikiem zmysłów, chociaż dzięki nim doświadcza radości.

69. Można czcić bóstwo i [nawet w samadhi] postrzec jego formę,
Lecz po co do tego dążyć, jeśli w dalszym ciągu podlega się śmierci?
Tego typu [działania] nie niweczą samsary,
A bez wytrwałości – mawiają – nie można przekroczyć [oceanu samsary].

70. „Koncentruj wzrok, powstrzymuj przepływ myśli i oddechu –
Oto nauki naszego pana i mistrza”.
Gdy jednak jego oddech zupełnie ustaje,
A jogin umiera – cóż wtedy?

71. Dopóki istnieje się w sferze zmysłów,
Pożądanie*1 wypływa sama z siebie.
Kto poradzi sobie z tym niezręcznym problemem?
Jak długo jest się wewnątrz czegoś, nie da się zobaczyć tego [z zewnątrz].

72. Wszyscy ci pandici wyjaśniają traktaty,
Ale nie wiedzą, że ‚budda’ przebywa w ich ciele.
W ten sposób nie można zniszczyć pojawiania się i zaniku.
Oni jednak bezwstydnie mówią: „Jesteśmy panditami”.

73. Ten, kto żyjąc, nigdy by się nie zestarzał,
Byłby wolny od starości i śmierci.
[Taki postawili sobie cel, niemożliwy do osiągnięcia.]
Gdy jednak dzięki jednemu słowu mistrza umysł się oczyści,
Jakiż może być skarb inny od tego?

74. Ten, kto nie cieszy się oczyszczonymi zmysłami,
I praktykuje wyłącznie pustkę,
Jest jak przodownik stada kruków, który wzlatuje ze statku
I powraca na niego po zrobieniu paru okrążeń.

75. Nie pozwól się ujarzmić przez przywiązanie do zmysłów, powiada Saraha.
Przypomnij sobie ryby, motyle, słonie, pszczoły i jelenie.*2

76. Wszystko, co wypływa z umysłu,
Posiada naturę jego właściciela.
Czyż woda i fale są czymś odmiennym?
Ich natura – podobnie jak natura przestrzeni – jest jedna i ta sama

77. Kto mówi, kto słucha, i co się przekazuje?
Jak cząsteczki kurzu w zapylonym tunelu,
To, co powstaje w sercu, z powrotem znajduje w nim spoczynek.

78. Tak jak wtedy, gdy wodę wlewa się do wody,
Ma ten sam smak co woda [do której ją wlano],
Tak też wady i zalety ocenia się tam samo;
Pomiędzy nimi nie ma sprzeczności.

79. Nie lgnij do pojęcia pustki,
Ale wszystko traktuj identycznie.
Zaprawdę, nawet łupina ziarna sezamu
Powoduje taki ból jakby pochodził od strzały.

80. „Jedna rzecz jest taka, druga nie jest taka”.
Działanie jest jak klejnot spełniający życzenia.
To osobliwe, jak tych panditów prowadzą do zguby ich błędy,
Ponieważ w spontanicznym doświadczeniu zawiera się ta wielka błogość.

81. W nim wszystkie formy są tym samym, co przestrzeń,
A umysł trzyma się mocno natury tej samej tożsamości.
Kiedy umysł przestaje być w ten sposób umysłem,
Jaśnieje prawdziwa natura Wrodzonego.

82. W tym i w tamtym domu rozprawiają o Tym,
Ale podstawa wielkiej błogości pozostaje nieznana.
Świat jest zniewolony przez myśl, powiada Saraha,
Ale nikt nie zna tej nie-myśli.

83. Jeden Pan manifestuje się w wielu pismach.
Kiedy tylko tego pragniesz, wyraźnie się manifestuje.

84. Moje ego jest Panem, a każde inne jest wrogiem.
Tego pojęcia trzymają się w swoich domach.
Zjadając jedno [‚ja’], zjada się wszystkie pozostałe.
Jednak ona (= rozproszona świadomość) wychodzi z domu i szuka mistrza.

85. Nie widać, aby miał przyjść,
Nie wiadomo, czy stoi, czy idzie.
Najwyższy Pan jest nieruchomy i bez znamion.

86. Jeśli nie odrzucasz pojawiania się i zaniku,
To jak chcesz osiągnąć tę rzadką wspaniałość?

87. Myśl jest czysta, kiedy wysyła się ją [kanałem centralnym] do czoła.
Nie wyobrażaj więc sobie, że że istnieją jakieś różnice.
Kiedy nie ma już różnic pomiędzy ciałem, mową i umysłem,
Wówczas lśni prawdziwa natura Wrodzonego.

88. Jak może powstać coś innego tam,
Gdzie pani domu bez wahania pożera pana domu?
Działanie tej jogini jest niezrównane.

89. Pożera więc pana domu, a to co Wrodzone lśni.
Nie ma namiętności, ani jej braku.
Usiadłem przy niej i widząc jej zniszczony umysł, ujrzałem joginię.

90. Jesz, pijesz i myślisz, co tylko przydarzy się myśli.
Ta cudowna jogini jest poza umysłem, nie sposób jej pojąć.

91. Tutaj znika różnica pomiędzy Słońcem a Księżycem.
To w niej kształtuje się potrójny świat.
O, poznaj tę joginię, która doskonali myśl i jednoczy Wrodzone.

92. Cały świat cierpi z powodu słów
I nie ma nikogo, kto by się mógł bez nich obejść.
Jednak na ile jest się od nich wolnym,
Na tyle rzeczywiście się je rozumie.

93. Jako wewnątrz, tak i na zewnątrz,
Trwale ustabilizowana na czternastym poziomie.*3
Bezcielesna forma ukrywa się w ciele.
Kto o tym wie, osiąga wyzwolenie.

94. Niegdyś recytowałem [teksty zaczynające się od słów] „Tak słyszałem”.
Gdy jednak wchłonąłem nektar [ich przesłania],
Stałem się niepomny [słów].
Ten, kto wie [jak brzmi] Jedno Słowo, nie musi się niepokoić słowami.

95. Każdy, kto nie zna Wrodzonego,
Ale oczekuje ekstatycznego spełnienia w seksualnym akcie,
Jest jak spragniony jeleń, który biegnąc do wody będącej mirażem,
Umiera z pragnienia, zanim dotrze do boskich wód.

96. Pięć skandh, pięć elementów, dwanaście pól zmysłów,
Sześć zmysłów i ich przedmioty, to wszystko wraz z ich modyfikacjami,
Jest wodą.
W tych wierszach doha, które są spontaniczne, nic się nie kryje.

97. Dlatego pandici, proszę, miejcie do mnie cierpliwość,
Bo nie ma tu żadnych wątpliwości.
Dlaczego miałbym utrzymywać w tajemnicy
To, co usłyszałem od mego mistrza?

98. Kogóż nie cieszy ta pełna błogości radość,
Wytworzona pomiędzy wadżrą i lotosem?
Czy zawiedzie ona oczekiwania ludzi w trojakim wszechświecie?

99. To zrozumienie ekstazy może nadejść w chwili
[Otrzymania inicjacji wiedzy-mądrości], lub [można go doświadczyć]
W obu [aspektach inicjacji] jako tego, czym jest sama w sobie.
Tylko nieliczni poznają go dzięki inspiracji mistrza i swojej zasłudze.

100. Przyjaciele, To jest głębokie i rozległe,
Nie jest ono ‚ja’ ani ‚nie ja’.
O, poznaj, to spontaniczne doświadczenie Wrodzonego
W stanie poza intelektem!

101. Tak jak klejnot księżyca rozjaśnia nocne ciemności,
Tak samo najwyższa błogość w jednej chwili usuwa wszystkie splamienia.

102. Kiedy zachodzi zwiastun cierpienia (= słońce),
Wschodzi władca gwiazd (= księżyc) wraz z planetami.
Wówczas manifestuje się ta nieustanna ciągłość,
Z której powstaje krąg mandali.

103. Ujrzyj myśl jako myśl, o głupcze, i porzuć wszystkie błędne poglądy.
Oczyść się w najwyższej błogości,
Ponieważ w niej leży ostateczna doskonałość.

104. Pytaj bez wahania.
Uwolnij tego słonia, którym jest twój umysł,
Aby mógł napić się w wody z rzeki
I z przyjemnością stanąć na jej brzegu.

105. Jeśli słoń, zmysłowy obiekt, raz został schwytany,
Może to wyglądać tak, jakby został zabity.
Lecz jogin jak nadzorca słonia, pozwala mu ryczeć i w spokoju odchodzi.

106. Czym jest samsara, tym także jest nirwana,
Nie sądź, że pomiędzy nimi istnieje jakaś różnica.
A jednak nie mają one tej samej natury, Podstawy,
Ponieważ znam ją jako nieskalanie czystą.

107. Nie siedź w domu, nie chodź do lasu,
Lecz poznawaj umysł gdziekolwiek jesteś.
Gdy przebywa się w pełnym, doskonałym oświeceniu,
Gdzie jest samsara, a gdzie nirwana?

108. O, poznaj tę prawdę, że oświecenie
Nie przebywa ani w domu, ani w lesie.
Pozostań wolny od dwuznaczności w naturze nieskalanej myśli!

109. „To jest mną, a tamto czymś innym”.
Uwolnij się od ograniczających cię więzów.
Dzięki temu wyzwoli się twoja natura.

110. Nie popełniaj błędów, jeśli chodzi o siebie i innych.
Wszystko bez wyjątku jest buddą.
Tutaj jest ten niesplamiony, ostateczny stan,
W którym myśl jest czysta w swej prawdziwej naturze.

111. Nieskazitelne drzewo pustki, które nie zna dualizmu,
Rozrasta się i obejmuje cały nasz potrójny świat.
Owocując kwiatami i owocami współczucia
A jego nazwą jest służba dla innym.

112. Nieskazitelne drzewo pustki obfituje w kwiaty,
Czyny współczucia wielu różnych rodzajów
I pojawiający się spontanicznie owoc dla innych,
Ponieważ ta radość jest pozbawiona wyobrażeń o ‚innych’.

113. Ale nieskazitelnemu drzewu pustki brakuje również współczucia,
Nie wypuszcza liści i kwiatów.
A każdy, kto wyobraża sobie, że tam są – spada,
Ponieważ nie ma tam żadnych gałęzi.

114. Z jednego ziarna wyrastają dwa drzewa.
I z tego powodu jest tylko jeden owoc.
Ten, kto myśli o nich jako niemożliwych do odróżnienia,
Wyzwala się zarówno z samsary, jak i nirwany.

115. Jeśli ktoś, kto jest w potrzebie, przyjdzie [do ciebie],
Ale będzie musiał odejść z pustymi rękami,
Lepiej byłoby gdyby jadł resztki ofiarowane mu przez ludzi za drzwiami,
Aniżeli ryzykował wyrzucenie go za drzwi.

116. Nie pomaganie innym
I nie obdarowywanie tych, którzy są w potrzebie,
Oto przyczyna powstania samsary.
Dlatego najbardziej niezbędną rzeczą jest odrzucenie [wiary] w ego.

Ten, kto przywiązuje się do pustki, lecz pomija współczucie,
Nie osiąga najwyższego stanu.
A ten, kto praktykuje samo tylko współczucie,
Nie uwalnia się z kołowrotu egzystencji.
Ten jednak, kto ma moc praktykowania obydwu,
Nie pozostaje ani w samsarze, ani w nirwanie.

PRZYPISY
*1 Przekład tybetański podaje w tym miejscu słowo „niedziałanie”.
*2 Według komentarza, każde z tych zwierząt wykazuje szczególne
przywiązanie do jednego ze zmysłów: ryby do smaku, motyle do dotyku,
słonie do zapachu, pszczoły do widoku, a jelenie do dźwięku.
*3 Istniała ciągła tendencja dodawania następnych stopni do
tradycyjnej liczby dziesięciu poziomów bodhisattwy, co miało wskazywać na
wyższość wadżrajany nad mahajaną. Najpierw dodano trzynasty a później
czternasty poziom.