Biblioteczka

BIBLIOTECZKA BUDDYJSKA (vol. 1)

Gendyn Rinpocze
MEDYTACJA SZINE

Kraków
w Roku Drewnianego Psa

SPIS TREŚCI

Część 1: Warunki sukcesu
Część 2: Główne postawy ciała i umysłu
Część 3: Utrzymywanie stabilnego umysłu

Przypisy

WSTĘP WYDAWCY

Celem praktyki medytacyjnej jest osiągnięcie bezpośredniego widzenia
natury umysłu. Aby do tego dojść, medytujący powinien najpierw uzyskać
pewną kontrolę nad swoim umysłem. Powinien być zdolny uspokoić w nim
zakłócenia i utrzymywać stan umysłowego spokoju. Jest to cel praktyki
szine (skt. śamatha), która jest pierwszym etapem na ścieżce
medytacji.
IX Karmapa, Wangcziuk Dordże w swoim tekście Ocean pewności podaje
następującą definicję słowa szine: szi znaczy „uspokojenie
emocji”, a ne „stabilne pozostawanie w tym stanie”. W oparciu o ten
tekst, Gendyn Rinpocze przekazał poniższe nauki.

Część 1:
WARUNKI SUKCESU

Aby praktykować szine i lhagthong,*1 należy zacząć
od obserwowania umysłu. Żeby to zrobić, opieramy się na czterech
specjalnych praktykach wstępnych, będących niezbędnymi warunkami
osiągnięcia sukcesu.
Pierwszy jest zwany przyczynowym, ponieważ jest podstawowym impetem, który
pozwala medytować. Drugi jest zwany zasadniczym, ponieważ jest
najważniejszy. Następnie przychodzi warunek umysłowy, który traktuje o
podstawowych poglądach na temat medytacji, a ostatni, warunek
natychmiastowy, nosi taką nazwę, ponieważ zachodzi w momencie samej
medytacji.

A. WARUNEK PRZYCZYNOWY

Warunek przyczynowy opiera się na uwolnieniu się od lgnięcia do rzeczy
jako rzeczywistych i na istnieniu bez przywiązań. Dlatego też niezbędne
jest odrzucenie światowej aktywności. Dojście do tego stanu jest celem
zwykłych praktyk wstępnych,*2 które pozwalają docenić wartość tego
ludzkiego życia i trudności w jego uzyskaniu.
Dzięki medytacji nad nietrwałością, dochodzi się do zrozumienia, że –
prędzej czy później (trudno przewidzieć, kiedy) – to życie się skończy, że
jest jak poranna rosa i że po śmierci jedynie Dharma będzie mogła przyjść
nam z pomocą. Dzięki temu rozmyślaniu rozpoznajemy bezużyteczność
gromadzenia bogactw i materialnych rzeczy oraz wysiłków, mających na celu
chronienie naszych przyjaciół i atakowanie wrogów. Przeciwnie, gdy
koncentrujemy swój umysł bez rozpraszania się na rzeczach, które nie będą
miały znaczenia dla przyszłych żywotów, ćwiczymy swój charakter i
zyskujemy zrozumienie tego, co przedstawia sobą samsara.*3 Wówczas na
światło dzienne wyjdzie prawdziwe wyrzeczenie.
Jeśli jedyną naszą troską stało się osiągnięcie Oświecenia, nie będzie w
nas cienia przywiązania i chwytliwości, a nasze zwykłe światowe działania
okażą się być zbyteczne. Nawet w tym, co dotyczy Dharmy, takie działanie
jak słuchanie wielu wykładów, rozprawianie i dyskutowanie lub
praktykowanie licznych rytuałów czy recytacji mantr, wszystko [to jest
zbędne]. Powinniśmy to porzucić, aby schronić się w odosobnionym miejscu,
gdzie będziemy się mogli poświęcić wyłącznie medytacji, a żadna inna
aktywność nie będzie nas dotyczyć.
Dlaczego musimy tak postąpić? W celu poznania stanu autentycznej medytacji
niezbędne jest ćwiczenie swego umysłu. Jeżeli stale jesteśmy pobudzani z
zewnątrz i od wewnątrz, nie rozwinie się w nas czysta i doskonała
medytacja.

B. WARUNEK ZASADNICZY

Najwyższa ścieżka, prowadząca do urzeczywistnienia mahamudry,*4
opiera się całkowicie na inspiracji płynącej ze strony lamy,*5
wskutek czego powinniście się ściśle związać z doskonałym duchowym
przyjacielem. Są cztery rodzaje takich lamów: lama linii przekazu, lama
opisany przez nauki Buddy, lama symbolicznie przedstawiony w manifestacji,
oraz lama ostateczny.

Lama linii przekazu.
Lama linii przekazu jest tym, który przechowuje ustne wyjaśnienia i
metody medytacji autentycznej linii, mającej swoje źródło w dharmakaji
Dordże Czangu*6 i utrzymuje się w nieprzerwanej ciągłości po dziś
dzień. Przenoszony przez linię wpływ duchowy nie powinien zostać
osłabiony, święte więzy*7 powinny pozostać niewzruszone, tak aby
były przekazywane poprzez wszystkich dzierżawców linii w sposób ciągły,
jak połączone złotą nicią perły różańca, albo jak woda całkowicie przelana
z jednej wazy do drugiej, tak że nawet jedna kropla nie jest stracona.
Taki w pełni urzeczywistniony lama jest w stanie przekazać to dziedzictwo
swojemu uczniowi, pozwalając mu doświadczyć i urzeczywistnić samego
siebie. Jedynie lama linii przekazu może rozpalić płomień doświadczenia u
ucznia, tak jak zapala się jedną świeczkę od drugiej. Dzięki swojemu
widzeniu rzeczywistości, lama powinien być w stanie spowodować narodziny
mądrości i poznania u innych. Powinien wiedzieć, że jeśli myśl
konceptualną traktujemy jako podstawę, to prawdziwe poznanie może zostać
osiągnięte dzięki rozpoznaniu, że myśli są sprzymierzeńcami i że można je
przekształcić w mądrość. Powinien być także w stanie przemienić w
korzystne energie: niekorzystne okoliczności, przeszkadzające siły,
przeszkody i wszystko, co może się zdarzyć.
Każda iluzja pochodzi z nie rozpoznania konceptualnej myśli. Poznając jej
naturę, urzeczywistniamy, że jest ona mądrością i może nam pomagać w
postępie na ścieżce, do czasu, w którym nie pozostanie już żadna iluzja.
Ten, kto nie jest przywiązany do pojęć, lecz rozpoznaje w nich pierwotną
mądrość, nie jest nigdy ograniczony przez wszechświat, przypomina wirującą
po niebie iskrę. Trzeba udać się na poszukiwania lamy posiadającego takie
właściwości. Jeśli się go spotka, jedyną troską powinna być ufność i
oddanie, które mu się okazuje. Należy mu się całkowicie powierzyć. Taka
istota jest tym, którego Naropa nazywa „prawdziwym lamą dzierżawcą linii”.

Lama opisany przez nauki Buddy.
Gdy już otrzymaliśmy od lamy ustne wyjaśnienia i praktyczne wyjaśnienia.
możemy rozwijać prawdziwe zaufanie. Jest więc możliwe skonfrontowanie
swoich własnych doświadczeń i otrzymanych od lamy wyjaśnień z nauką Buddy,
którą znajdujemy w tekstach i komentarzach, zawsze mając wielki szacunek
do tego, co się słyszy. W ten sposób możemy kontynuować praktykę w zgodzie
z osiągniętym zrozumieniem. Należy „najpierw powierzyć się lamie, a potem
oprzeć się na tekstach”. Oznacza to, że najpierw trzeba poprosić lamę o
wyjaśnienia, następnie praktykować, a w końcu sprawdzić w tekstach, czy
doświadczenie w medytacji odpowiada temu, co opisują teksty. Wskazane jest
też, aby powrócić do lamy, zadać mu pytania i medytować zgodnie z jego
wskazówkami.

Lama symbolicznie przedstawiony w manifestacji.
Za każdym razem, gdy jesteśmy w kontakcie z elementem ziemi, powinniśmy
sobie przypomnieć, że – ponieważ lama jest sferą zjawisk, podłożem, które
pozwala rozwijać wszystkie właściwości – to pod tym względem jest jak
ziemia. W ten sposób element ziemi może nam pomóc w postępie na ścieżce.
Woda przypomina nam ciągły strumień jego aktywności.
Dzięki sile oddechu, doświadczenia i urzeczywistnienia lamy, nasze
przeszkadzające uczucia i nasza niewiedza zostają oczyszczone, tak jak
wiatr wymiata kurz. Jest to element powietrza (wiatru) jako duchowy
przyjaciel.
Wolna od wszelkich zasłon tego co jest i tego czego nie ma,
wszechprzenikająca dharmakaja*8 – w ten sposób niebo staje się
duchowym przyjacielem.
Takie podejście wyjawia nam, że wszystkie elementy i kompozycje tych
elementów można rozpoznać jako lamę. A zatem doświadczenie manifestacji
staje się symbolicznym wyrazem lamy.

Lama ostateczny.
Gdy lama ukaże nam swój umysł jako dharmakaję, to – mając bezpośrednie
widzenie – utrwalamy to doświadczenie, a wówczas to urzeczywistnienie
natury rzeczywistości staje się Ostatecznym Najwyższym lamą.
Spośród tych czterech lamów najważniejszy jest lama linii przekazu.
Jedynie wtedy, gdy pokaże on nam pozbawioną błędów rzeczywistość, możemy
postępować w kierunku urzeczywistnienia.

C. WARUNEK MYŚLOWY

Nie rozwijajcie stałych, utwierdzonych myśli o umyśle i medytacji, takich
jak idee towarzyszące różnym szkołom filozoficznym.*9 Przywiązywanie
się do jednego określonego punktu widzenia, rozwijanie go i bronienie,
jest przeszkodą w widzeniu prawdziwej rzeczywistości mahamudry. Mahamudra
nie neguje żadnego punktu widzenia, lecz raczej obejmuje je wszystkie.
Jest to pierwotna rzeczywistość dharmakaji, bez skaz, doskonała,
przekraczająca całą rzeczywistość, prawdziwy umysł, wolny od projekcji,
sfera przejawienia się takiego, jakie wszystko rzeczywiście jest. Zaufanie
do tego jest rzeczą konieczną, ponieważ właśnie tego potrzebujemy, aby
praktykować. Dzięki takiej praktyce urzeczywistnimy, że wszystkie myśli są
przejawem samego umysłu i będziemy dalecy od ich odrzucania. Realizuje się
je jako cztery kaje. Taka praktyka jest warunkiem myślowym.

D. WARUNEK BEZPOŚREDNI

Gdy praktykujemy medytację mahamudry, nie powinniśmy myśleć: „muszę
medytować tak, a nie inaczej, muszę zrobić to, a nie tamto, itd.” Należy
do niej podejść z otwartym umysłem. Szczególnie nie należy utrzymywać
żadnej nadziei, aby dobrze medytować, nie należy też obawiać się porażki.
Wolny od takich projekcji, spoczywający sam w sobie umysł – oto
bezpośredni warunek sukcesu.

Część 2:
GŁÓWNE POSTAWY CIAŁA I UMYSŁU

1. GŁÓWNE POSTAWY CIAŁA

„Gdy strumień energii jest ustalony w ciele we właściwy sposób – w umyśle
wzrasta urzeczywistnienie”.
Po osiągnięciu kontroli nad umysłem poprzez praktykę czterech niezbędnych
warunków powodzenia, medytujący dochodzi do sedna praktyki stabilizowania
umysłu.
Najpierw musimy się nauczyć głównych punktów postawy fizycznej, następnie
otrzymać wyjaśnienia dotyczące zasad postawy myślowej do zastosowania
podczas sesji medytacyjnej.
Specjalna pozycja ciała do praktykowania szine, nazywana „postawą w
siedmiu punktach”, została opisana następująco:*10
(1) Nogi powinny być skrzyżowane w pozycji pełnego lotosu.
(2) Ręce spoczywają swobodnie cztery palce poniżej pępka w „geście
medytacji”. Ręce są zgięte w nadgarstkach i naciskają lekko na uda w
miejscach połączenia nóg i tułowia (w pachwinach). Jest to konieczne z
powodu obecności przechodzących przez ciało kanałów*11 energii
subtelnych, które przenoszą strumień emocjonalnych zakłóceń. Przyjęcie
właściwej postawy powstrzymuje krążenie energii poprzez stworzoną na
kanałach przeszkodę i dokonuje podobnego efektu w umyśle. Pozwala to
poznać medytację wolną od wpływów emocjonalnych. Dwa ważne punkty kanałów
energetycznych są umiejscowione u podstawy palca serdecznego, oraz w
miejsce połączenia uda z tułowiem (w pachwinie).
Ramiona powinny być napięte, łokcie przyciągnięte w taki sposób, żeby
ramię odwrócone było na zewnątrz, a przedramię do wewnątrz, ściskając z
obydwu stron kaltkę piersiową, gdzie biegną inne „kanały”. Aby umożliwić
sobie wyprostowanie ramion w łokciach, używa się „poduszki medytacyjnej” o
grubości pięści.
(3) Barki powinny być jak skrzydła sępa, to znaczy uniesione do góry i na
zewnątrz. Nie należy odciągać ich do tyłu, ani pozwalać, by zgarbione
opadały do przodu.
(4) Szyja powinna tworzyć hak z podbródkiem przyciągniętym do krtani.
Głowa powinna być utrzymana w płaszczyźnie poziomej. Nie należy jej
pochylać do przodu, ani do tyłu, bowiem tłumi to strumień energii dwóch
„arterii”, które znajdują się po obu stronach szyi.
(5) Kręgosłup powinien wznosić się jak płomień . Musimy być pewni, że
plecy są całkowicie wyprostowane, nie skłaniają się na boki, nie odchylają
do tyłu, ani się nie garbią. W praktyce powoduje to przesunięcie piersi do
tyłu, podczas gdy brzuch wysuwa się do przodu.
(6) Oczy powinny być półprzymknięte, spojrzenie skierowane w dół na cztery
palce od końca nosa. Nie należy mrugać oczami, ani się rozglądać.
(7) Żuchwa powinna być rozluźniona, wargi nie powinny być otwarte, ani
zaciśnięte. Język przylega do podniebienia, co zmniejsza wydzielanie
śliny.
Jeżeli dojdziemy do ułożenia ciała w tej pozycji, pojawi się stabilność
umysłu, a nieuporządkowany ruch myśli automatycznie ustanie. Gdy zamkniemy
na klucz drzwi do domu, nikt do niego nie wejdzie. Jeżeli uda nam się
rozpuścić umysł w niekonceptualnym stanie, dojdziemy do urzeczywistnienia
powstałej z siebie pierwotnej mądrości, wglądu (lhagthong). Aby to
jednak nastąpiło, umysł musi być stabilny, co jest rezultatem postawy
ciała.
W kompletnej pozycji, ciało jest całkowicie rozciągnięte. To samo dzieje
się z kanałami energii subtelnych, co z kolei prowadzi te energie*12
do kanału centralnego, w którym się podówczas zbierają. Efektami są tu
stabilność i kontrola umysłu. Te subtelne energie są wierzchowcami
dosiadanymi przez myśli, a więc kontrola nad tymi energiami doprowadzi do
panowania nad myślami i stabilizacji umysłu. Właśnie to nosi nazwę
użycia subtelnej energii do kontrolowania umysłu.
Z takim samym skutkiem umysł można również wykorzystać do kontrolowania
subtelnych energii. Jeżeli pozwolimy, żeby umysł spoczął w swoim własnym,
bezforemnym stanie, ruch myśli uspokaja się sam z siebie, a prądy
subtelnych energii przechodzą do kanału centralnego. Te dwie metody,
opierające się na współzależności umysłu i subtelnych energii, wprowadzili
Saraha i Naropa.
Dlaczego nogi mają spoczywać w pozycji pełnego lotosu?
W tej pozycji „wchodzący” i „wychodzący” oddech gromadzi się w kanale
centralnym, blokując pojawienie się związanych z zazdrością uczuć, które
mogłyby stanowić przeszkodę w medytacji.
Podobnie, ułożenie rąk w geście medytacji – cztery palce poniżej pępka –
pozwala, aby energie subtelne związane z elementem wody zgromadziły się w
kanale centralnym, co pozwala na uśmierzenie gniewu.
Plecy proste jak strzała, a ramiona jak skrzydła sępa, ściągają do kanału
centralnego subtelne energie związane z ziemią, co nie dopuszcza do
powstania otępienia.
Ściągnięta broda powoduje, że skupia się energia elementu ognia, co
uspokaja pragnienia.
Spojrzenie bez mrugania powiekami, skierowane w dół na cztery palce od
czubka nosa i przylegający do podniebienia język, ześrodkowują subtelne
energie elementu wiatru, co zmniejsza dumę i wyostrza uwagę.
A zatem kluczem do umysłu są subtelne energie, a kluczem do
subtelnych energii są kanały, kontrolowanie których zależy od
ustawienia oczu; jest to więc podstawowe zagadnienie.
Gdy uspokajamy umysł za pomocą praktyki medytacji szine, wzrok jest
rozluźniony i skierowany w dół. W praktyce medytacji wglądu
(lhagthong) oczy patrzą wprost przed siebie. W medytacji mahamudry –
– w której umysł utożsamiamy z nieskończonością przestrzeni – wzrok jest
skierowany w niebo.
Dzięki przestrzeganiu siedmiu punktów postawi fizycznej automatycznie
znika pięć trucizn umysłu. Głównym aspektem tej postawy jest zgrupowanie
wszystkich energii w kanale centralnym, co zatrzymuje wszelkie procesy
konceptualne, a umysł pozostaje w stanie jasności i bez ograniczeń. W tym
stanie może się szybko pojawić doświadczenie urzeczywistnienia.
Gdy ciało nie może utrzymać postawy, na przykład garbi się i przechyla na
boki, myśli wtargną do umysłu i medytujący straci nad nim kontrolę. Jeśli
więc ciało pochyla się na prawo, praktykujący poznaje najpierw jasność
medytacji, ale uczucie gniewu szybko wypiera jasność. Praktykujący jest tu
wystawiony na groźbę królewskich demonów.*13
Jeśli ciało ma tendencję do pochylania się w lewo, najpierw pojawi się
doświadczenie błogości, które szybko przemieni się w gwałtowne pragnienie.
Wówczas praktykujący dostaje się pod wpływ żeńskich demonów i nagów.
Jeśli pochylone do przodu plecy tworzą garb, najpierw powstaje właściwość
niekonceptualizacji, która potem ustępuje miejsca otępieniu, dając
przystęp negatywnym wpływom bóstw ziemi, itp. Dzieje się tak szczególnie
wtedy, gdy umysł odwraca się od medytacji, aby przywiązać się do jakiejś
zewnętrznej sytuacji. Kiedy na przykład blisko medytującego dwie osoby
prowadzą rozmowę, to jeśli medytujący da się ponieść irytacji, w jego
umyśle powstanie świadomość „ja” i gniew wobec innych. Tego rodzaju
sytuacje powodują zboczenie ze ścieżki medytacji, spowodowane zakłóceniem
subtelnej energii „podtrzymującej życie”.
Tendencja ciała do przechylania się w tył wyraża się przez doświadczenie
spontanicznej śunjaty, po czym pojawia się duma – korzeń wszystkich emocji
i praktykujący dostaje się pod wpływ wszelkich typów mar (demonów), o
jakich była mowa. Umysł staje się wówczas bardzo niestabilny i wypełniony
dyskursywnymi myślami.
Widzimy więc, że opanowanie tej postawy, która chroni przed wszystkimi
zakłóceniami i rozwija wszystkie właściwości medytacji jest sprawą
niezwykłej wagi. Podkreślił to Marpa, mówiąc: „Gdyby ze wszystkich nauk na
temat umysłu, jakie istnieją w Tybecie, ułożono stos, to przewyższyłyby go
moje wyjaśnienia o postawie medytacyjnej”.
Jeśli zachowanie właściwej postawy wydaje się nam na początku trudne, to
wygodnie jest oswajać się z nią i stopniowo ćwiczyć. W każdej wolnej
chwili powinniśmy siadać w tej pozycji. Zaczynamy od trzech minut, a potem
stopniowo przedłużamy czas według swoich możliwości do pięciu, dziesięciu
minut, itd.
Jeżeli będziemy już w stanie utrzymać tę postawę przez długi czas, to
wewnętrzne elementy ciała odzyskają właściwą sobie równowagę. Pojawi się
długowieczność, stare choroby zostaną wyleczone, a te, które miały się
dopiero pojawić, nie zaistnieją. Dzięki wzrastającej sile energii
subtelnych, ciało czuje się dobrze i swobodnie.
O ile młodzi ludzie mogą się szybko przyzwyczaić do tej postawy, to w
przypadku starszych – pomimo rozłożenia tego w czasie – jest to często
trudne, a nawet niemożliwe. W takim wypadku lepiej jest przyjąć łatwiejszą
postawę; istotne jest utrzymywanie pleców tak prostych, jak jest to tylko
możliwe.
Jeżeli nie zachowujemy kompletnej (diamentowej) postawy, to najlepiej
jest mieć wzrok skierowany na wprost, albo nawet lekko uniesiony.
Zgarbione plecy w parze ze spuszczonymi oczami powodują, że umysł staje
się zaciemniony i ospały. Skierowanie spojrzenia wyżej pozwala na
zachowanie świeżego i świadomego umysłu.
Jeśli podczas praktyki poczujemy, że nasz umysł ogarnia otępienie i
ospałość, powinniśmy podnieść wzrok i utożsamić umysł z otwartością nieba
lub przestrzeni. Ma to na celu odsunięcie ospałości oraz ożywienie
przejrzystości i jasności umysłu.
Kiedy już uspokoimy umysł i ugruntujemy go w tym spokoju, patrzymy wprost
przed siebie. Nie potrzeba już na siłę zatrzymywać umysłu poprzez
spojrzenie skierowane ku dołowi, ani też odświeżanie go poprzez unoszenie
wzroku. Nie bądźmy przywiązani do pozycji oczu, ale uważajmy na zmienność
medytacji, aby przystosować się do teraźniejszego stanu umysłu. Nie
koncentrujmy się na żadnym określonym punkcie przestrzeni, ale utrzymujmy
odprężony wzrok i umysł. Medytacja nie jest koncentracją, ale raczej
stanem odprężenia i otwartości, w którym „wewnątrz” i „na zewnątrz” są
doświadczane jako jedno. Ciało i umysł stają się nieoddzielne, naturalne i
wolne od wysiłku.

2. GŁÓWNE POSTAWY UMYSŁU

Nie wracajcie do przeszłości, nie wybiegajcie na spotkanie przyszłości,
ale pozwólcie, by świadomość teraz ustaliła się w przejrzystości i
niekonceptualności.
Dlaczego nie powinniśmy „wracać” do przeszłości?
Gdy medytujemy, zastanawiając się nad poprzednimi działaniami, to – jeśli
nasz czyn był właściwy – zaczynamy myśleć „ach, jak dobrze uczyniłem” i
umysł napełnia się dumą. Gdy natomiast to, co się nam przydarza, było źle
przeprowadzone, możemy pomyśleć: „ale ze mnie bałwan, jak mogłem to
zrobić” i w umyśle pojawia się wina i smutek. Musimy zrozumieć, że w ten
sposób – niepokojąc umysł zdarzeniami, które minęły i są zakończone –
tracimy tylko czas. To może być tylko przeszkodą w prawdziwej medytacji.
Nie wybiegajcie na spotkanie przyszłości. To oznacza, abyśmy podczas
medytacji unikali rozmyślań na temat przyszłości. Jeśli umysł wypełniają
projekty, na przykład: „jeśli postąpię w ten sposób, to sprawy potoczą się
dla mnie dobrze, stanę się bogatszy, bardziej znany i szanowany”. Takie
nadzieje dotyczące rzeczy, które nie nadeszły, niepokoją próbujący
medytować umysł. Musimy sobie uświadomić, że przyszłości jeszcze nie ma.
Przyszłość jest nierzeczywista i nie jest niczym konkretnym, co
umysł mógłby wyrazić. Wskutek tego wzburzanie się i niepokój o przyszłość
nie mają sensu. Lepiej pozostawać w spokoju i bez obaw.
Przy uważnym spojrzeniu nawet teraźniejszość okazuje się ciągiem minionych
i przyszłych elementów, które nie posiadają najmniejszej rzeczywistości
czy substancjalności. Teraźniejszość jest poza zasięgiem intelektu.
Powinniśmy więc medytować ustaleni w przejrzystości i śunjacie, bez
najmniejszego śladu przywiązania do myśli, nawet jeśli dotyczą one samej
medytacji, na przykład: „to jest właśnie tak, to nie jest tak; to jest
medytacja, a to nie jest medytacja; to jest dobrze, a to jest źle”.
Jeżeli siadamy do medytacji z żarliwym pragnieniem doświadczenia
przejrzystości i błogości, stworzy to warunki sprzyjające aktywności
umysłu. Dlatego na początku każdej sesji medytacyjnej powinniśmy mieć
tylko jedną myśl o medytowaniu, ale w czasie samej medytacji musimy być
wolni od jakichkolwiek myśli, że chcemy medytować. Po prostu pozostajemy
odprężeni, nie przywiązując się do otwartości i przejrzystości.
Gdy medytacja stanie się już trochę mocniejsza, powinniśmy bez odwracania
uwagi utrzymywać samo doświadczenie przejrzystości i śunjaty, które nie ma
odniesienia w naszym życiu codziennym. Najpierw utrzymujemy to
doświadczenie przez czas, jakiego potrzeba na zjedzenie posiłku albo
wypicie filiżanki herbaty, recytację OM MANI PEME HUNG albo też zrobienie
trzech kroków, taki okres, podczas którego możemy to robić z
nierozproszoną uwagą. Następnie ćwiczymy pozostawanie w przejrzystości i
śunjacie, niezależnie od okoliczności, na jakie napotkamy, nawet jeśli
znajdujemy się w obliczu mniejszych czy większych niebezpieczeństw.
„Jeśli umysł jest wolny od wzburzeń, pozostaje świetlisty; jeśli nie
mącimy wody, pozostaje ona przejrzysta”, powiada Gampopa.
Rzeczywiście, umysł wolny od przywiązania i spoczywający w swoim
naturalnym stanie, pozostaje przejrzysty i nie potrzeba mu narzucać idei
medytacji. Jest on wtedy podobny do słońca, które świeci jasno, jeśli nie
przesłania go żadna chmura. W chwili obecnej nasze zmysły są wypełnione
obawą. Dlaczego? Ponieważ sześć naszych zmysłów jest zablokowanych. Jeżeli
pozwolilibyśmy zmysłom funkcjonować w sposób naturalny i bez przeszkód, nie
byłoby żadnego poszukiwania, żadnego lęku ani żadnej frustracji.
Moglibyśmy pozostawać wolni i odprężeni w stanie bez pragnień. Kiedy więc
medytujecie lub wypełniacie swoje codzienne zadania, pozostawcie umysł
odprężony, naturalny i bezwysiłkowy.
Czym jest umysł? Jest tym, który myśli, zastanawia się, przypomina sobie,
itd. Jednak prawdziwa natura umysłu znajduje się poza myślami, jakie
projektuje. Nie znajdziecie umysłu poprzez szukanie go. Nie zobaczycie
umysłu, patrząc nań. Jeśli badacie umysł, nie dojdziecie do żadnego
wniosku. Jeżeli próbujecie odrzucić umysł – on nie odejdzie. Jeśli
spróbujecie go zatrzymać, on nie spocznie. Jeżeli pokusicie się o
kalkulowanie, on się wymknie kalkulacji. Podział nie podzieli umysłu.
Izolacja nie odizoluje. Nie poznacie umysłu poprzez badanie go. Nie da się
go urzeczywistnić poprzez wyjaśnienia. Nie można go pokazać na żadnym
przykładzie. Umysł nie może zostać zredukowany do treści, jakie do niego
wkładacie. Jakkolwiek go nazwiecie – nie pomylicie się.
Czego potrzeba do urzeczywistnienia umysłu? Potrzeba ufności, zaufania i
inspiracji lamy. Jak można je praktykować? Nie tłumcie, ani nie
odpychajcie w sposób świadomy myśli. Nie utrzymujcie równowagi
medytacyjnej w sposób rozmyślny. Nie odpychajcie pomysłów, nie podążajcie
za nimi zaraz po tym, gdy tylko je sobie uświadomicie i nie zaczynajcie
ich wyłuszczać. Zewnętrznie, nie przywiązujcie się do śunjaty bez
przedmiotu jako do czegoś substancjalnego. Wewnętrznie, nie sądźcie, że
przepływ myśli bez powodu jest czymś błędnym. Nie dajcie się wciągnąć
przez zjawiska czy śunjatę.
Utrzymujcie swoją świadomość taką jaka jest, wolną od wysiłku, płynną, nie
zrodzoną, nie zablokowaną, nie zaciemnioną, bez przywiązania się do
substancjalności. Utrzymujcie ją tak, aby nie pozostało nic będącego
zewnętrznym przedmiotem ani wewnętrznym, indywidualnym umysłem.

Jeżeli ktoś rozluźni napięcia, które wiążą jego umysł, jest pewne, że
się wyzwoli.
Pozostaw świadomość taką jaka jest i nie przeszkadzaj jej. Sztuczny umysł
nigdy nie przejdzie szlachetnej ścieżki.
Jeżeli pozostawimy umysł w jego naturalnym, niewymodelowanym stanie, to
zatrzymają się bardzo aktywne myśli i pojawi się doświadczenie
przejrzystości i śunjaty. Zaczynamy zauważać dobroć lamy, czujemy się
szczęśliwi, a umysł nie jest już owładnięty samsarą. Są to znaki mówiące,
że umysł uspokoił się i że można praktykować szine. W miarę jak
wzrasta zdolność do medytacji, staje się ona coraz łatwiejsza. Ciało i
umysł stają się szczęśliwsze i świetliste, a wszystko odczuwa się jako
ocean, który ma przejrzystość kryształu, ponieważ wiatr go nie wzburza.
Nie mamy już ciała, umysłu i świata zewnętrznego jako oddzielnych bytów i
czujemy się tak swobodnie, że tracimy poczucie czasu. Wówczas możemy
pozostawać w medytacji przez długi czas, nie odczuwając niewygody. Jeżeli
stan ten całkowicie nas pochłonie, jest to samadhi szine.

Część 3:
UTRZYMYWANIE STABILNEGO UMYSŁU

Istnieją różne metody pozwalające utrzymywać umysł w stanie
stabilności. Jako punktu odniesienia dla umysłu można używać jakiegoś
przedmiotu, można też utrzymywać stabilność bez żadnego punktu
odniesienia, albo zrobić to przy pomocy oddechu.
Do medytacji można użyć zewnętrznego przedmiotu lub wykorzystać własne
ciało jako podporę dla medytacji. Obiekty zewnętrzne są zwane czystymi lub
nieczystymi, a obiekty nieczyste mogą być niesubtelne i subtelne.
Jeśli korzystacie z nieczystego i niesubtelnego przedmiotu medytacji,
usiądźcie w prawidłowej postawie ze wzrokiem skierowanym przed siebie. Tym
przedmiotem może być słup. ściana, pagórek czy cokolwiek, co w tym
momencie znajduje się w polu waszego widzenia. Pozwólcie, aby wasza uwaga
niewzruszenie i bez rozproszenia spoczęła na przedmiocie, nie podążając za
myślami, które powstają w umyśle. Pozwólcie, aby umysł spoczywał na
przedmiocie w sposób wygodny i spokojny.
Nie próbujcie rozważać formy przedmiotu, ani jego koloru, ale wyłącznie
uświadomcie sobie jego obecność. Nie jest konieczne wartościowanie
przedmiotu jako dobrego lub złego. Jest to tylko iluzoryczne pojawianie
się umysłu. Pozwólcie umysłowi, aby się odprężył na tym przedmiocie.
W czasie długich sesji medytacyjnych przedmiot może rosnąć, maleć, stawać
się świetlisty lub migotać, a w końcu wasze oczy mogą się zmęczyć i zacząć
łzawić. Jeśli tak się zdarzy, zostawcie przedmiot i odprężcie się
podnosząc oczy ku niebu. Pozwólcie, aby wasza świadomość rozpuściła się w
rozciągłości nieba.
Przedmiotem nieczystym i subtelnym może być kamyk, kawałek drewna, słowem
wszystko, co jest zawarte między wielkością palca, a wielkością dłoni.
Połóżcie przedmiot przed sobą w punkcie najlepszego widzenia (na przykład
na stoliku), a następnie, w naturalny i swobodny sposób, skierujcie waszą
uwagę na przedmiot, ale tak, aby nie nasuwały się żadne inne myśli. W tej
kategorii przedmiotów najbardziej można polecić czystą szklankę napełnioną
przejrzystą jak kryształ wodą. Postawcie ją naprzeciw siebie w oświetlonym
polu. Przejrzystość przedmiotu medytacji działa na umysł bardzo
korzystnie. Gdy umysł zjednoczy się z takim przedmiotem, spontaniczne
doświadczenie przejrzystości i śunjaty powstaje znacznie łatwiej, niż w
przypadku przedmiotów nieprzeźroczystych i matowych. W świetlistej
przejrzystości szklanki z wodą możemy całkowicie połączyć ciało i umysł.
Często się zdarza, że osoby praktykujące tę medytację, robią to usiłując
utrzymywać umysł sztywno na jednym punkcie, rozumianym w sposób całkowicie
fizyczny. Użycie szklanki z wodą pozwala pokonać tę tendencję. Niezależnie
od przedmiotu, jaki wybieramy, ważne jest, abyśmy nie przykuwali doń
spojrzenia, bo to tylko wzburza umysł.
Lepiej pozwólcie, aby umysł w naturalny sposób zatrzymał się na
przedmiocie, nie odwracając umysłu i bez zastanawiania się nad jego
wielkością, kolorem czy kształtem. Nie należy również krytykować przebiegu
medytacji, myśląc: „teraz medytuję, o nie, już nie jestem w medytacji, nie
medytuję dobrze”, itd. Kiedy umysł może pozostawać ustabilizowany na
przedmiocie, pozwólcie, aby rozpuścił się w przejrzystości i śunjacie, by
medytacja nie zależała już od przedmiotu. To pozwala doprowadzić umysł do
stabilności bez podtrzymania. Pamiętajcie, że te przedmioty mają jedynie
na celu pomoc w utrzymaniu stałości. Przez to ćwiczenie umysł stabilizuje
się, nie potrzebując żadnego przedmiotu – medytacji szine.
Aby ustabilizować umysł w medytacji za pomocą czystego przedmiotu, używa
się posążka Buddy. Korzyści płynące z posługiwania się nim, są
niezliczone. Podczas takiej medytacji otrzymujemy błogosławieństwo Buddy,
które czyni nas naprawdę zdolnymi do ujrzenia natury naszego umysłu.
Postawcie figurkę Buddy Śakjamuniego na stoliku przed wami, w odległości
ramienia i pod kątem odpowiednim do medytacji szine. Jeśli nie macie
figurki, możecie ją wizualizować. W takim wypadku wyobraźcie sobie
inkrustowany klejnotami tron ze szlachetnych metali. Tron jest
podtrzymywany przez osiem śnieżnych lwów i pokryty boskimi jedwabiami. Na
tronie jest kwiat lotosu. W środku kwiatu lotosu widnieje dysk słońca, a
na nim dysk księżyca; tworzą one poduszki, na których siedzi Budda
Śakjamuni. Jego ciało ma złotawy kolor i bije od niego tak intensywny
blask, że z trudem na niego patrzymy. Ma on jedną twarz i dwie ręce; prawa
ręka w geście dotykania ziemi symbolizuje ujarzmienie destruktywnych sił,
lewa ręka spoczywa na łonie, zwrócona wnętrzem dłoni ku górze, co oznacza
umysł pozostający spokojnie w medytacji. Jego ciało nosi trzydzieści dwa
większe i osiemdziesiąt cztery mniejsze znaki. Są to na przykład rysunki
koła na podeszwach stóp czy białe włosy między brwiami. Budda nosi
potrójne szaty mnicha i siedzi w postawie pełnego lotosu, co symbolizuje
najwyższy, niezmienny stan. Jego ciało promieniuje przejrzystym światłem,
które przenika całą przestrzeń.
Niezależnie od tego, czy posiadacie figurkę Buddy, czy też wizualizujecie
ją, z wielką ufnością powinniście odczuwać, że znajdujecie się twarzą w
twarz z Buddą. Budda ma wpółprzymknięte oczy i patrzy na was z wielką
miłującą dobrocią i współczuciem. Myślcie o tym, jacy jesteście
szczęśliwi, że mogliście znaleźć się w obecności Buddy i otrzymać Jego
błogosławieństwo. Jeśli będziecie mieli szczerą ufność, wszystkie troski
miną same z siebie. Pozostaniecie odprężeni i spokojni w obecności Buddy.
Gdy umysł staje się ciężki i ospały, należy podnieść wzrok do czoła Buddy.
Gdy umysł jest bardzo aktywny i dziki, należy opuścić spojrzenie na dolną
połowę jego ciała, patrząc na nogi, tron i lotos.
Jeśli żaden z tych ekstremalnych stanów się nie pojawi, wtedy po prostu
kierujecie waszą uwagę do serca Budda. Wówczas wasza świadomość i
świadomość Buddy pozostają nierozdzielnie stopione. Raz po raz
kontemplujcie różne symboliczne znaki jego ciała i postawy. Rozpamiętujcie
nieprzerwanie jego właściwości, aż wasza ufność, szacunek i oddanie
zapłoną niczym ogień. Wówczas jego ciało się zmienia, wydaje się być
uczynione ze światła i rosnąć. To światło dotyka was i przekształca wasze
ciało i krew w światło tej samej jakości. Wasze ciało ze światła
rozpuszcza się teraz w świetlistym ciele Buddy. To światło nie jest żółte,
lecz białe i bardzo czyste, nie zaś matowe.
W ten sposób pozostańcie w medytacji przez pewien czas, z umysłem
rozpuszczonym w tym białym świetle, bez świadomości fizycznego ciała i bez
pojęć „wewnątrz” i „na zewnątrz”. Następnie białe światło stopniowo,
począwszy od środka na zewnątrz, przechodzi w niebieskie, aż zostanie
całkowicie zastąpione przez to żywoniebieskie światło. Pozostawcie umysł
pochłonięty tym rozległym błękitem, bez przywiązania i chwytliwości.
Dzięki temu przechodzicie od medytacji z wysiłkiem (wizualizując Buddę i
białe światło) do medytacji bez wysiłku i bez oparcia – kiedy umysł
spoczywa swobodnie w swoim naturalnym stanie. Ta medytacja zaprowadzi was
do doświadczenia przejrzystego światła umysłu*14 jako podstawy do
przejawienia i urzeczywistnienia w nim prawdziwej natury, będącej
dharmakają: pierwotną śunjatą wolną od wszelkich umysłowych projekcji.
Praktykowanie tego jako codziennej medytacji, umożliwi nam medytowanie w
czasie snu i przeniknięcie umysłu, który śni. Może to być dla nas wielka
pomoc w wyzwoleniu od złudzeń w stanie pośmiertnym zwanym bardo i w
osiągnięciu Oświecenia. Tutaj błękitne światło przedstawia dharmakaję i
działa jako podpora medytacji w momencie śmierci, gdy powstaje podobne
doświadczenie. Gdy posiadamy zdolność rozpoznania tego i jeśli wiemy jak
medytować, dokładnie w tym momencie możemy niezwłocznie osiągnąć Stan
Buddy.
Spokój umysłu można także utrzymywać za pomocą przedmiotu medytacji
znajdującego się wewnątrz naszego ciała. Myślcie więc, że wasze
serce-umysł jest kulą z przeźroczystego światła. W środku pojawia się
sylaba PAM, a następnie zmienia się w lotos koloru bóstwa (jidama), na
które chcemy medytować. W środku lotosu znajduje się biała sylaba AH,
która przekształca się w płaski dysk księżyca. Na tym dysku pojawia się
nasienna sylaba bóstwa, które wybraliśmy do medytacji. Dla Awalokiteśwary
jest to biała sylaba HRI, dla Amitabhy czerwone HRI, dla Wadżradhary i
Sandzie Menla niebieskie HUNG, itd. Ta nasienna sylaba eksploduje w
światło i przekształca się w bóstwo, które powinniśmy uważać za prawdziwą
naturę naszego rdzennego lamy.
Jeżeli przebieg transformacji sylaby jest zbyt trudny do wykonania,
możecie po prostu wizualizować bóstwo, które w jednej chwili pojawia się
w pełni kompletne. Jeżeli macie taką ochotę, to możecie medytować na swego
rdzennego lamę, ale wtedy wyobrażacie go sobie ubranego w potrójne szaty i
w postawie Śakjamuniego.
Zachowujcie ciągłą świadomość wizualizacji; umysł i ciało są równie
odprężone i rozpuszczone. Gdy nie możecie już medytować na waszego
rdzennego lamę ze wszystkimi jego szczegółami, wizualizujcie samą kulę
światła i utożsamiajcie swój umysł z tą świetlistością, co odpręży i
rozjaśni wasz umysł.
Taka medytacja pomaga, aby świadomość – zamiast wędrować bez celu wewnątrz
i na zewnątrz ciała – zogniskowała się na jednym przedmiocie.
Wreszcie, możecie wykorzystać oddech do podtrzymania stabilizacji.
Zacznijcie od utrzymywania ciała bez ruchu, a umysłu w spokoju i
przejrzystości. W tej przejrzystości pozwólcie, aby umysł łagodnie spoczął
na ruchu powietrza, nie zmieniając w sposób świadomy oddychania. Umysł i
oddech stają się jedną i tą samą rzeczą. Nie pozwalając umysłowi wędrować,
liczcie oddechy do stu, z uwagą nie zbaczającą z ruchu powietrza. Jest
ważne, aby podczas tej praktyki ciało i umysł pozostawały odprężone i bez
przymusu, oraz byście w żaden sposób nie próbowali wpłynąć na naturalne
ruchy oddechu.
Nie niepokójcie się ilością przedstawionych tu metod; ta ilość nie powinna
przeszkadzać wam w wyborze. Nauki Buddy porponują różnorodność metod i
środków odpowiadających potrzebom każdego praktykującego. Wojownik nosi w
bitwie różne rodzaje broni, aby móc stawić czoła każdej sytuacji, jaka
tylko może się zdarzyć. Podobnie, w walce z truciznami umysłu, chcąc je
unieszkodliwić, musimy dysponować rynsztunkiem wielu możliwości.
Od jakiego sposobu medytacji macie zacząć? Decyzja zależy od was;
wybierzcie tę, która was najbardziej pociąga. Gdy wchodzicie do pokoju, w
którym są ustawione krzesła różnej wielkości i kształtu, nie staniecie w
miejscu, aby dyskutować na którym krześle chcecie usiąść, tylko
spontanicznie kierujecie się do krzesła, które wydaje się wam
najwygodniejsze.

PRZYPISY

*1 Wgląd (lhagthong) to etap na ścieżce medytacji,
następujący po szine. „Stabilizacja umysłu służy jako trampolina do
bezpośredniego widzenia jego natury”.
*2 Zob. Pochodnię pewności Dziamgona Kongtrula Rinpocze.
*3 Cykl uwarunkowanego istnienia, przez który przechodzą istoty
nieoświecone aż do momentu, gdy wyzwolą się z ignorancji i staną się
Buddami.
*4 Według tradycji kagyu jest to najwyższa metytacja
urzeczywistniająca Stan Oświecenia.
*5 Skt. guru.
*6 Połączony z dharmakają Wadżradhara symbolizuje najwyższego
pierwotnego Buddę. Połączony z sambhogakają przedstawia czystą formę
przejawienia się Buddy, którą mogą dostrzegać wystarczająco przebudzone
istoty.
*7 Skt. samaya; tyb: damtsig są to specjalne ślubowania
wadżrajany, dzięki którym każde swoje doznanie uczeń łączy ze ścieżką,
rozwijając czyste widzenie swoich doświadczeń. Te święte więzy łączą
ucznia z guru, z bóstwem medytacyjnym, tak samo jak z istotami, z którymi
się styka. Dochowanie takich ślubowań pozwala praktykującemu na
rozwinięcie nieegoistycznej duchowości. Z urzeczywistnienia wynika, że
ślubowania samaja muszą być dochowywane w sposób czysty.
*8 Dharmakaja (skt. kaya – „ciało”, „wymiar istnienia”) to
ostateczna rzeczywistość, mądrość bez punktu odniesienia, bez pochodzenia,
bez właściwości i nieograniczona. To dlatego dharmakaję porównuje się z
przestrzenią.
*9 Zob. Medytację na pustkę Khenpo Tsultrim Gyamtso Rinpocze,
opublikowane przez Kagyu Tekchen Shedze.
*10 Zanim zacznie się praktykować tę postawę, lepiej jest nauczyć się
jej od kwalifikowanej osoby.
*11 Skt. nadi; tyb: tsa to arterie czyli „kanały”
subtelne, które łączą to, co fizyczne z tym, co umysłowe. Grają one rolę
drogi pozwalając na komunikację między ciałem a umysłem.
*12 (Skt. prana; tyb lung). Często „oddech” albo energię
subtelną porównuje się z wierzchowcem dosiadanym przez umysł, ponieważ
stanowią one oparcie świadomości. Niektóre praktyki pozwalają na
osiągnięcie synchronizacji ciała i umysłu. Dzięki specjalnym medytacjom na
kanały (tsa) i oddechy (lung), praktykujący oczyszcza swoją
nieczystą chwytliwość niesubtelnych elementów ciała. Za sprawą sprzężenia
zwrotnego, jakie istnieje pomiędzy ciałem, tsa-lung a umysłem, jak i
poprzez pewne pozycje fizyczne ciała, możliwe staje się panowanie nad
umysłem i jego negatywnymi tendencjami.
*13 Błędy w postawie czynią umysł niestabilnym. W tym wypadku każde
nieczyste doświadczenie zmienia się w odpowiadające mu uczucie. Jeżeli
błąd postawy nie jest poprawiony, uczucie może stać się demoniczne, to
znaczy bardzo silne.
*14 Przejrzyste światło oznacza, że wszystko pojawia się w sposób
przejrzysty. Jest to żywotność umysłu, która czyni czyni umysł w naturalny
sposób pustym, tak że poznaje on samego siebie.